Po co to w ogóle?
Estymacja mówi: „średnia populacji leży gdzieś tutaj". Pożyteczne, ale czasem masz zupełnie inne pytanie — konkretne i zerojedynkowe.
Czy średnia pensja w firmie naprawdę wynosi 1200 zł, jak twierdzi zarząd? Czy nowy lek faktycznie obniża ciśnienie, czy to przypadek? Czy dwie grupy różnią się, czy tylko wylosowały się trochę inaczej?
Tu przedział ufności nie wystarczy. On podaje widełki, ale nie podejmuje decyzji wobec czyjegoś twierdzenia. A Ty potrzebujesz werdyktu: tak czy nie.
Od tego jest test istotności — procedura, która na podstawie próby pomaga zdecydować, czy dane są zgodne z jakimś założeniem. Z jednym ważnym zastrzeżeniem, które będzie wracać przez całą tę część: test nigdy nie „udowadnia, że założenie jest prawdziwe". Kończy się jednym z dwóch werdyktów:
- odrzucamy — dane okazały się zbyt dziwne, żeby pogodzić je z założeniem,
- brak podstaw do odrzucenia — dane nie zaskoczyły na tyle, by założenie odrzucić.
To wciąż ta sama rodzina rozkładów co w estymacji: , , , . Zmienia się cel — z „oszacuj" na „zdecyduj".