Indeksy statystyczne — Laspeyres, Paasche, Fisher
Krok 1 z 5

Po co to w ogóle?

Sklep sprzedał w 2011 r. towary za 10 100 zł, a w 2012 r. za 13 700 zł. Wzrost o 36% — i można by zamknąć temat.

Tylko że ten jeden procent ukrywa dwie zupełnie różne historie. Część wzrostu to wyższe ceny (sprzedano tyle samo, ale drożej). Część to więcej sztuk (ceny te same, ale poszło więcej towaru). Z punktu widzenia sklepu to ogromna różnica — a goła liczba „+36%" wrzuca jedno i drugie do tego samego worka.

Mini quiz

Sprzedaż sklepu urosła wartościowo o 36%. Co kryje ta jedna liczba?

Potrzebujemy narzędzia, które najpierw porządnie zmierzy zmianę, a potem rozłoży ją na czynniki. Tym narzędziem jest indeks.

Kluczowa rzecz na start: indeks to nie różnica, tylko iloraz. Mówi, ile razy nowy poziom jest większy od starego. Indeks 1,051{,}05 to wzrost o 5%, indeks 0,930{,}93 to spadek o 7%. Dzięki temu, że to stosunek, a nie odejmowanie, można nim porównywać poziomy w różnych momentach i — co najważniejsze — rozbijać zmianę wartości na wpływ cen i wpływ ilości.

Najpierw indeksy proste (porównanie poziomów w czasie: jednopodstawowe i łańcuchowe), potem agregatowe (Laspeyres, Paasche, Fisher), które właśnie rozdzielają cenę od ilości.